Dodane przez Olga Ostas
24 - 2 - 2010, 02:09
Tłuszcz, 31 maja 1944 roku. W knajpie u Antoniego Beredy siedzi trzech mężczyzn. Dwóch z nich zachowuje się dziwnie, widocznie coś ich niepokoi. W pewnym momencie ku ich przerażeniu, pod knajpę podjeżdża wóz z żandarmami. Niemcy otaczają budynek, kilku z nich wpada do środka…
Jeden z mężczyzn, tuż przed wtargnięciem żołnierzy podchodzi do właściciela lokalu i mówi: „Nie nazywam się Wierzba, lecz Sadowski!”. Niemcy wpadają do środka. Według ich informacji w knajpie przebywa „niebezpieczny bandyta”, niejaki Wierzba. Po sprawdzeniu kenkart* nie znajdują nikogo takiego i wkrótce odjeżdżają. Tym razem się udało… Jednak mężczyźni podejrzewają, że to dopiero początek kłopotów.
(more…)
